Grey Shadow
hodowla kotów Maine Coon

Sezon polowań na zwierzynę latającą

Sezon zostaje oficjalnie otwarty późnym latem. Od razu łowami na grubego zwierza. Przez otwarte okno balkonu wlatuje do mieszkania ogromna ćma. O tym, że pościg rozpoczęto informują mnie odgłosy z kuchni. W takich momentach pełen zakaz kociej obecności na blatach kuchennych odchodzi w niepamięć, a brzęk strącanych sztućców radzi rzucić okiem na teren polowania.

W trosce o całość wystroju mieszkania muszę - chcąc nie chcąc - włączyć się w pościg. Sztuką jest złapać owada wcześniej, niż Sońka. Dla niej nie istnieją przeszkody. Ze wzrokiem wlepionym w ćmę nie patrzy, którędy i dokąd biegnie.
Zdeptana w przelocie przez Sońkę Bajra z oburzonym pomrukiem wynosi się w jedynie bezpieczne miejsce, do umywalki.
Wszystkie przedmioty nagle stają się przezroczyste, a kocica zwykle poruszająca się bezszkodowo, zamienia się w rudy taran zmiatający wszystko po drodze.

Mecz nie zostaje rozstrzygnięty. Ćma zaszywa się gdzieś w niedostępne zakamarki i myśliwy traci zainteresowanie. Ja też. Do następnego razu.


poprzednie opowiadaniepowrót do spisunastępne opowiadanie