Grey Shadow
hodowla kotów Maine Coon

Kot, a prawa fizyki

Zaplanowałam swojego czasu "przegląd techniczny" Sońki i testy na FIV/FeLV . Jako, że niedługo może ją najść ochota na macierzyństwo, trzeba sprawdzić, co w kocie piszczy, by być zwartym i gotowym.
Słowo - zwarty. Taka powinna być budowa kociego ciała, nieprawdaż? A i owszem. W teorii.

Dostarczenie kota do weterynarza wymaga najpierw zapakowania zwierza do transporterka. Czynność niby trywialna, kocica grzeczna, broń Boże nie protestuje, żadnych prób siłowych, żadnych łapoczynów. Spokój i cisza.
Tylko zmienia stan fizyczny. Z ciała stałego w... No, właśnie. W co?
Najlepsze porównanie, to skrzyżowanie rozgotowanego makaronu, śliskiego i giętkiego z amebą, przelewającą w razie potrzeby całe ciało w jeden koniec.
Pakuję przelewające się mi między dłońmi i palcami cielsko przednią częścią w otwór transportera. Zanim się spostrzegam, w dłoniach mam końce łap, a cała reszta zwisa przelana cichaczem w tylną część, która dyskretnie szuka drogi ucieczki.

Drugie podejście do pakowania. Tyłem. Wchodzi! Kocyk i część ogona. Część tylna, przelana dla odmiany w przednią spogląda w kryjówkę pod fotelem.
Łapię cielsko w połowie. Mocno i zdecydowanie. Pcham. Kot pośrodku robi się coraz cieńszy. Obydwa końce szukają - każdy własnej - drogi ewakuacyjnej.
Przez cały czas wyraz pyszczka pozostaje niezmienny. Kamienny spokój, lekkie znudzenie i zdegustowanie.
Mając dość prób łamania praw fizyki otwieram transporter od góry i składam lejące się cielsko w środku. Duży lejek by się przydał! - przemyka mi przez myśl. W ostatni momencie zamykam przednią kratkę, bo łapy już wyciekają przez szparę. Instaluję górną część transportera. Zamykam. Jedziemy.

Podczas pobierania krwi - pełen spokój. Zasada: Jak schowam łepek pod ramię pańci, to lekarz zniknie, zawsze działa. Dłuższe grzebanie igłą w poszukiwaniu żyły wywołało jednak coraz głośniejsze komentarze spod mojego ramienia. Nie tłumaczyłam dokładnie, co oznaczają. Słownik kocich wyrazów obelżywych jest bardzo bogaty.


poprzednie opowiadaniepowrót do spisunastępne opowiadanie